04.04.2016

Sonia

Romowie

W kolejnym filmie wyprodukowanym przez Fundację Wiedza Lokalna poznajemy młodą Romkę – Sonię. Sonia mieszka w Chorzowie, a pracuje jako asystentka edukacji romskiej. Jej praca, jak sama o tym opowiada, polega na byciu pośrednikiem między dwoma światami: polskim i romskim. Zajmuje się wspieraniem uczniów romskich, współpracuje z ich rodzinami, ale też próbuje przybliżać kulturę romską pozostałym uczniom oraz nauczycielom, a także wyjaśniać sytuacje trudne czy konfliktowe. Bywa, że czuje się w tej pracy, jakby była „między młotem a kowadłem”.

            Dla Soni kwestia dobrej komunikacji i wzajemnej akceptacji Romów i Polaków jest ważnym problemem. Bohaterka obserwuje zmiany zachodzące w jej środowisku. Podkreśla, że zarówno Romowie, jak i Polacy stają się coraz bardziej otwarci – czego dowodem jest rosnąca liczba mieszanych małżeństw. Sonia sama jest związana z Polakiem, którego, jak mówi, jej rodzina bardzo polubiła. Jednocześnie bohaterka obawia się, że w wyniku procesu asymilacji ucierpi  kultura romska. Jej zdaniem trzeba zachować w nim pewne granice, tak, żeby Rom nie stał się tylko nazwą.

            Podczas filmu dowiadujemy się zatem również o tradycjach i pielęgnowanych do dziś zwyczajach romskich. Chociaż sama Sonia przyznaje, że jej rodzina nie jest bardzo ortodoksyjna, to niektóre z obyczajów są wciąż żywe. Podkreśla, że są one ważne szczególnie dla jej babci. Szacunek i respekt dla osób starszych jest zresztą w środowisku romskim bardzo ważny. Bywa to czasem powodem problemów Soni, która chcąc wesprzeć niektóre rodziny romskie, spotyka się z lekceważeniem właśnie ze względu na swój młody wiek.

            W opowiedzianej przez Sonię historii jest też kilka przykładów dotyczących dyskryminacji, z jaką spotykają się Romowie w Polsce. Zwraca ona uwagę na funkcjonujące stereotypy związane z Romami. Opowiada o sytuacji, której była świadkiem w szkole. Nauczycielka tłumaczyła innej, że jeden z uczniów nie zasługuje na jej zaufanie i na pewno „cygani” ponieważ jest Romem. Wspomina też o przykrej sytuacji, która spotkała jej babcię. Jak mówi, została ona wyproszona ze sklepu, bowiem ekspedientka nie chciała jej obsługiwać ze względu na kradzież jakiej dopuścił się w tym sklepie inny Rom.