14.12.2015

Islam

muzułmanie

Film przedstawia historię osiemnastoletniego Islama, muzułmanina pochodzącego z Czeczeni. Islam przyjechał do Polski wraz z mamą i rodzeństwem około 10 lat temu, kiedy w jego kraju trwała wojna. Po przybyciu do Polski, osiedlili się w Łomży, gdzie w tamtym czasie funkcjonował ośrodek dla uchodźców. Dziś rodzina Islama wynajmuje mieszkanie w Łomży. Islam wspomina, że szczególnie na początku jego pobytu w Polsce musiał się mierzyć z dyskryminacją czy agresywnymi zachowaniami. Podczas rozmowy opowiada o sytuacji, która spotkała go w szkole, kiedy został otoczony przez kolegów z klasy, wznoszących okrzyki „Polska dla Polaków”. Dziś, jak mówi, wszystko jest już dobrze, poznali go i zaakceptowali.

            Reportaż ukazuje bohatera w trzech, ważnych w jego życiu miejscach. Najpierw poznajemy go w szkole – podczas zajęć, wśród kolegów z klasy. Z jednej strony Islam podkreśla, że nie różni się od nich – jak tłumaczy – wszyscy ludzie są tacy sami. Z drugiej strony dostrzega kilka odmienności, związanych z zakazami zawartymi w Koranie. Wspomina w tym kontekście o nieuczestniczeniu w dyskotekach czy niepiciu alkoholu. Islam jest dobrze oceniany przez nauczycielki, ale podkreślają one również jego stanowczość. Jak opowiadają, cecha ta ujawniła się w sytuacji, kiedy podczas zajęć z języka polskiego nauczycielka chciała omawiać „Biblię”. Islam kategorycznie odmówił, tłumacząc, że nie będzie uczestniczył w lekcjach religii katolickiej.

            Ten charakter Islama jest też ważny w drugim, istotnym dla niego miejscu – klubie sportowym, w którym trenuje MMA (mixed martial arts). Islam opowiada o swoich mistrzach, zawodnikach, na których się wzoruje: Mamedzie Chalidowie czy Anzorze Ażyjewie – pochodzących  z Czeczeni, ale mieszkających i walczących w Polsce. Kiedy możemy go obserwować na ringu, jasne jest, że Islam bardzo dobrze czuje się w roli zawodnika. Jego trener chwali go i podkreśla, że nawet kiedy czasem brakuje mu umiejętności, swoim uporem i wytrwałością potrafi wygrać walkę. Chociaż Islam nie czuje się Polakiem, to chciałaby być jej reprezentantem podczas zawodów. Jak mówi, „nic do Polaków nie mam i ich szanuję”.

            W jednej z ostatnich scen filmu widzimy Islama w domu. Podczas gdy jego mama przygotowuje obiad, on nakrywa do stołu. Dom jest też miejscem, w którym chłopak się modli. Jak tłumaczy, w Polsce meczety są tylko w dużych miastach, dlatego jego rodzina modli się w domu. Islama nie martwi to, że bywa dyskryminowany, że zdarza się, że go nie tolerują. Mówi, że to nic, że to mały problem. Problemem jest natomiast obawa przed deportacją z Polski, z którą on i jego rodzina żyje przez ostanie 10 lat.