14.12.2015

Dunia

Afrykanie

Film przedstawia życie Dúni pochodzącej z Angoli. W trakcie filmu, po pierwsze, poznajemy powody, dla których Dúnia przyjechała do Polski. Jak opowiada, była to zima 1998 roku, kiedy ze względu na podjęcie przez jej tatę pracy w Polsce, wraz z rodzicami i rodzeństwem sprowadzili się do Warszawy. Mówiąc o zapamiętanym, pierwszym po przyjeździe wrażeniu  wspomina opatulonych ciepło ludzi, śnieg, szare bloki i „biedne drzewa bez liści”. Jak wynika ze snutej przez bohaterkę opowieści, po przyjeździe dwunastoletnia Dúnia rozpoczęła naukę w jednym ze sportowych gimnazjów. Jako młoda sportsmenka osiągnęła wiele sukcesów, jednak poza sukcesami, okres szkolny był również okresem, w którym musiała się mierzyć z dyskryminacją. Bohaterka opowiada nam o trudnych dla niej sytuacjach, w których stanowiła „atrakcję” dla mieszkańców Polski.

            Przez kilkanaście lat pobytu w Polsce Dúnia mogła też obserwować zmiany, jakie zachodzą w naszym kraju. Jej codziennym polem obserwacji jest sala ćwiczeń, na której uczy m.in. tańca kuduro. To bardzo dynamiczny taniec pochodzący z Angoli. Jego nazwa pochodzi od portugalskiego „cu duro” i oznacza „twardy tyłek". Dla Dúni taniec i muzyka stanowią bardzo ważny aspekt jej życia – co widać na filmie. Obserwujemy Dúnię na pokazach i podczas prowadzonych przez nią tanecznych warsztatach. Jak opowiada, to dla niej naturalny sposób spędzania czasu, a taniec towarzyszy jej od małego – podobnie, jak wielu dziewczynkom w Angoli. O  Dúni opowiadają również tańczące z nią koleżanki, które chwalą jej umiejętności i podkreślają, jak dobrą jest nauczycielką. Zwracają uwagę, że wyróżnia ją szczerość: „Jak jest coś źle, to zawsze powie, ale jak jest coś dobrze, to zawsze pochwali”.

            Taniec jest dla Dúni przestrzenią, w której jak mówi, nie widać różnicy między ludźmi. Nie ma tu znaczenia jaki jest kolor skóry czy z jakiej kultury pochodzą tancerze. W tańcu wszyscy jesteśmy równi, taniec otwiera. Wydaje się, że taniec jest też sposobem,w którym Dúnia wyraża swoje podejście do życia. Według niej są bowiem dwa sposoby reakcji na dyskryminację. Wybierając pierwszą, ma się pretensję do białych, oskarża się ich, a jednocześnie samemu dyskryminuje. Drugi sposób, który wybrała Dúnia, polega na byciu przeciwko wszelkiej dyskryminacji. 

            Mimo że planowała powrócić do Angoli, Dúnia postanowiła zostać w Polsce. Jak mówi, lubi Polskę i dlatego tu jest.